część 7 2010-02-13

Część 7


Obudziłam się już na miejscu, Chłopak uśmiechnięty wziął wędki,koc, i inne potrzebne rzeczy do wykorzystania, szedł w stronę jeziora, ja wzięłam Ciepłą herbatę w termosie i dwa krzesełka, poszłam za Danielem oglądając jego tyłek,nie mogłam się napatrzeć... On cały jest piękny.. myślałam i zagapiłam się Potykając o małą wystającą skałkę..  Dobrze że nikt nie widział, Ustawiliśmy się w miejscu gdzie nikogo nie ma, jest cicho i spokojnie... Lecz zimno.. wzięłam koc i nim się owinęłam, Mama z blondynem zarzucili wędki i czekali aż rybka się nabierze.; )) 


-Łódka! -Krzyknęłam


-Ryby straszysz..-Wyżaliła mama


-Możemy płynąć łódką i tam połowicie..-Powiedziałam


-Dobry pomysł, raz nie zaszkodzi-Wtrącił chłopak


-No dobra..-Mama poszła do faceta od wypożyczania łódek, zapłaciła mu po czym dostaliśmy ją.. Wsiedliśmy płynąć gdzieś na środek, przechyliłam się lekko i zanurzałam palec do wody, nudziło mi się, przekręciłam się na drugi bok wpadając do jeziora, zapiszczałam i byłam już pod wodą..


-Dorota!!-Krzyknął Daniel łapiąc moją rękę i wyciągając, trzęsłam się, woda była lodowata.. od wpadnięcia tam nie umiałam ruszać nogami by wypłynąć, dobrze że na czas Daniel mnie wyciągnął... Bałam się i popłakałam, myślałam co by było gdy by nie blodyn..


-Nie płacz..-Owinęła mnie mama kocem i podała gorącą herbatę...


część 6 2010-02-07

część 6


Będąc już wykąpana,ubrana w czystą świeżą piżamkę leżałam w swoim już zagrzanym łóżku, okryta kołdrą próbowałam zasnąć, lecz nie potrafiłam,myślałam nad tym co się wydarzyło... Dla czego i po co.? te pytania były za trudne żeby na nie odpowiedzieć.. Z nudów w końcu zasnęłam...


 


Rano obudziły mnie dobijające zza okna promienie słońca, lekko prószył śnieg, wiatru ani trochę, Pracownicy sprzątali dachy ze śniegu, sopli..Rozciągnęłam się lekko po czym otarłam oczy ziewając, była 7:12 rano, byłam zmęczona.. Ale wiem że i tak by mi nie dali pospać, za chwilę na Pewno tu wejdzie Mama...  wzięłam w ręce jeansy niebieskie,podkoszulek biały i do tego pasek też w kolorze niebieskim.. Kiedy chciałam wyjść z pokoju w tedy weszła mama pytając:


-Jedziesz z nami na ryby ?


-Z nami..? to znaczy z kim.?


-No.. Daniel i ja..


-Daniel? to wy się znacie?-zdziwiona zaniemówiłam


-No tak, z łowienia.. ; )  -dumna z siebie w ręku miała wędkę..


-Mogę jechać..-wyszczerzyłam się i pobiegłam do łazienki, tam ubrałam się i umyłam zęby


-Pośpiesz się! musimy podjechać do Daniela!-mama wyszła z domu wsiadając do samochodu..


Ja założyłam jeszcze czyste skarpetki i wybiegłam do przed pokoju ubrać kurtkę i zimowe buty..


 


Jadąc zasypiałam z otwartą buzią... mama przymknęła mi buzię i zaśmiała się podjeżdżając na parking.. Daniel wsiadł mówiąc:


-dzień dobry, oo... to widzę że Dorota też jedzie


-Tak, ale zasnęła teraz jak widać..; D


część 5 2010-02-04

Część 5


Nie mogłam patrzeć na jego ślicznie zbudowaną klatę, zapach jego ciała, pachniał Mydełkiem FA wymieszanym z perfumem, zapachu nie da się opisać.. lecz wiem to że był na prawdę nie samo wity, Wyszłam w płaszczu ruszając szybko do domu, omijałam dziury, kałużę, i inne przeszkody. mama nie odpisywała może śpi.? a może robi to specjalnie.? albo nie ma komórki przy sobie.. kto wie, dowiem się na miejscu. Włączyłam moje Mp4 słuchając piosenki"fun_factory-i wanna be with you" Idąc po cichu nuciłam.. dłonie schowałam do kieszeń płaszczu, trochę chłodno mi się zrobiło, ciarki przeszły po moim całym ciele, wiatr nagle z ni kąt zerwał się, rozwiewał na baki moje włosy, usiłowałam dojść do bloku, lecz zaczepił mnie ktoś


-Przepraszam, ma pani może jakieś 2,3 zł.? brakuje mi go Wódk...do bułki..-Poprawił się


-Nie mam, a nawet jeśli nie dała bym ci, czuć na kilometr smród alkoholu dobijającego od ciebie..-Obróciłam się tyłem do niego i weszłam do klatki, otarłam trochę buty o wycieraczkę i weszłam do środka mieszkania,


-Cześć mamo!-Płaszcz powiesiłam na wieszaku i weszłam do salonu gdzie mamie się przysnęło przy włączonym telewizorze, całe szczęście że śpi... po cichu wzięłam jej telefon i usunęłam sms ode mnie jakiego jej wysłałam...


-co robisz.?-Zapytała mama podnosząc się


-Ja? -zatkało mnie..-Nic.. sprawdzam godzinę


-Masz zegarek przecież przy radiu,


-Wiem, ale chciałam sprawdzić czy masz tą samą godzinę.. wiesz jak teraz jest z tymi zegarami...-Wzruszyłam ramionami, wyszczerzona odłożyłam jej komórkę i poszłam do siebie.


część4 2010-01-31

Część 4


Siedząc i czytając książkę słyszałam odgłosy "Gorąco"  "parzy"  zaśmiałam się,chodź nie dziwie się Danielowi, zmarznięty wszedł do ciepłej wody,Postanowiłam zrobić mu ciepłej herbaty z Cytrynką, w kuchni szukałam kubka, po jakimś czasie poszukiwań znalazłam kubek i herbatę,wsypałam jedną łyżeczkę cukru i zalałam wrzątkiem wody, mieszając łyżeczką doniosłam do salonu, położyłam na przystawce..


Robiło się późno, mama będzie zła(ojciec zmarł 3lata temu) Napisałam sms do mamy by się nie martwiła,Jak Daniel wyjdzie  to się pożegnam, komórkę włożyłam do kieszeni spodni.


Ziewnęłam a w tym czasie wyszedł Blondyn pół nagi, był owinięty w pasie ręcznikiem,a drugim wycierał włosy,spojrzał na mnie ze zdziwieniem jak by nie wiedział że tu jestem,


-Zrobiłam ci Herbaty-Uśmiechnęłam się niepewnie


-dzięki-spojrzał na kubek z którego wylatywała do góry ciepła para, po czym znikała..


-Cieplej ci ?-Zagryzałam wargę, nie mogłam odczepić wzroku od jego klaty,był umięśniony, wysportowany i silny, podobało mi się to,zarzuciłam za siebie włosy po czym obserwowałam,jego policzki zmieniły kolor na czerwony,założyłam nogę na nogę, mój uśmiech nie chciał zejść.. może i dobrze że jest "wolny" ?


-Tak gdyby nie ty,zamarzł bym tam,-Ubrał koszulkę-nie mogę do teraz uwierzyć że Ola woli prochy ode mnie.. Ja nigdy miłości nie znajdę..-wzruszył ramionami po czym wziął kubek ciepłej herbaty w rękę.


-Na pewno znajdziesz..-podeszłam do niego, a po chwili moje dłonie znalazły się na jego torsie..-Tyle lasek się koło ciebie kręci


-Ale każda się mną bawi..


-nie,na pewno nie.. głupoty gadasz..-spojrzałam głęboko w oczka, po jakiejś chwili otrząsnęłam się i oddaliłam..


-coś się stało.?-zapytał ze zdziwieniem..


-Nie,ale muszę iść...-złapałam za płaszcz i wybiegłam z jego mieszkania..


część 3 2010-01-18

Część 3


-To moja sprawa co robię,co biorę i gdzie, ty nic do tego


-Ja chcę dla ciebie dobrze, a ty tego zrozumieć nie potrafisz.?! przez to straciłaś fajnego faceta..


-Niech się pie*doli, mam Go gdzieś.. -Odprysnęła


-Nie poznaję Cię..-obróciwszy się na pięcie po czym szybkim krokiem poszłam poszukać Blondyna.. Znalazłam go nad jeziorem, kucał zatapiając długą gałąź w jeziorze robiąc przy tym kółeczka,Głowę miał spuszczoną..Podeszłam na palcach delikatnie przykładając dłoń do jego ramienia.


-Daniel..-Spojrzałam na jego zimne czerwone ucho, było chłodnawo, wiatr z jeziora przechodził na nas, rozwiewało moje włosy, nos był czerwony a policzki zarumienione.


Chłopak szybko otarł łzy po czym chwilę później wstał


-Jak mnie znalazłaś.?-podnosił nogi stawiając je z powrotem na ziemie..Patrzał w moje ramie..


-Jesteś cały zmarznięty.. Nie trudno Cię było znaleźć.. -kręciłam głową łapiąc jego rękę, była lodowata.. -Proszę wróć do domu.. Nie chcę żebyś był chory.. -popchałam go troskliwie w stronę ścieżki prowadzącej do jego domu.


Nie odezwał się tylko szedł jak mu kazałam.. W końcu dotarliśmy na miejsce, spojrzałam na wysoki budynek, chyba było 10 pięter.. i łapiąc go za rękę poprowadziłam do środka, nacisnęłam kciukiem guziczek windy która już jechała na dół..


-Na którym piętrze mieszkasz ?


-na szóstym..-Jego fioletowe z zimna wargi trzęsły się..


 


Wchodzą do mieszkania ściągnęłam płaszcz czerwony i położyłam na łóżko Blondyna, pobiegłam do łazienki nalewając ciepłej wody do wanny, dodałam płynu kokosowego, który znalazłam na półce..


-Weź gorącą kąpiel.. jesteś cały blady... -martwiąc się spojrzałam na niego,bez słowa ruszył jak robot do łazienki, zniknął za drzwiami... Skoczyłam siadając na łóżko, westchnęłam po czym wzięłam książkę która leżała na nocnej szafeczce.. Kawałek przeczytałam i spodobała mi się..


___________________________________


Przerwa ! Następne odcinki zapraszam już 1 lutego;)


 


Dosia


część2 2010-01-16

Część2-Prochy


Pod koniec Imprezy,Ola w końcu wyszła z toalety, była bardzo blada i bez sił, przecież ona tylko płakała, to nie wiem dla czego wygląda tak jak wygląda..


-Nic nie mówcie-Mówiąc to wyszła,Daniel szedł za nią,obejmując w pasie..


Coś mnie niepokoiło,poszłam do łazienki, czułam dziwny zapach, spoglądając na deskę, a na niej prochy, wzięłam je do dwoma palcami, w tedy weszła Patrycja pytając:


-Ty bierzesz prochy!?!


-Oszalałaś.?! to Oli..


Wyszłyśmy z tym.. A Arek idąc z Maćkiem do nas uśmiechnęli się


-Nie wicie do jest Oli.?


-Nie uwierzycie! ona bierze narkotyki.!-Pati wszystko wygadała


-Co.? jeszcze raz bo nie słyszałem-Odpowiedział Brunet


-yy..Nic nic, Pati tylko kaszlała-szturchnęłam ją i zmarszczyłam czoło brunetka tylko spojrzała na mnie i wzruszyła ramionami.


Wszyscy się rozdzielili w swoje strony domu,ja idąc przez park, zauważyłam jak Ola z Danielem się kłócą.. podbiegłam pytając:


-Co się dzieje?


-Nie twoja sprawa..-Odpowiedziała oburzona


-Bierzesz prochy! Ja nie mogę być z taką dziewczyną jak ty..! Wybieraj.. JA albo NARKOTYKI-Daniel postanowił już swój wybór..


-Kochanie, przepraszam...ale ja nie umiem oduczyć się ich brania..


-A więc z nami koniec!-Blondyn dał na ławkę jej torebkę i poszedł przed siebie..


-Czekaj!-krzyczała, on nie posłuchał i znikł w mgle..


-Coś ty narobiła.!? Od tego świństwa możesz dostać raka! albo.. i gorzej umrzeć..-kręciłam głową z nie do wierzeniem..


część 1 2010-01-12

Część1-Rura


 Szłam do baru, spotkać się z przyjaciółmi, dawno ich nie widziałam, powyjeżdżali, albo siedzieli w domu... Weszłam do środka budynku, rozglądając się, spojrzałam na kule dyskotekową.. Szatynka, o zielonych oczach, zawołała mnie zza rogu,Na imię ma Karolina, Obejrzałam się za nią, przywitałam się przytulając.


-Jezu! Jak ja tęskniłam.-Oderwała się ode mnie


-Ja za tobą też, ale nadrobimy to-Uśmiechnięta dodałam-Gdzie reszta ?


-Maciek z Arkiem poszli zapalić na taras, a Ola Patrycja i Daniel siedzą tam-Wskazała palcem, siedzieli w kącie przy stoliku popijając drinki.. Roześmiani pomachali mi, odmachałam i zapytałam tajemniczo:


-Kim jest ten blondyn z niebieskimi oczami.?


-To Daniel, nowy chłopak Oli


Nic nie mówiąc podeszłam biorąc od Patrycji drinka, napiłam się i lekko skrzywiłam


-Trochę mocny-oznajmiłam


-Takie są lepsze -Uśmiechnęła się i zrobiła mi miejsce


-Co tak długo?-Zapytała Ola


-Nie wiedziałam jak dojść, nigdy tu nie byłam..




Maciek i Arek wskoczyli na scenę, Maciek był blondynem a Arek brunetem, tak więc brunet włączył radio, a blondyn złapał za mikrofon zaczynając śpiewać karaoke, Maciek jest gejem, Lubi zarywać do Arka, chodź, wie że brunet nim nie jest, chłopak usiadł na krzesło i śmiał się z Maćka, tak więc on usiadł na kolana chłopaka kręcąc seksownie tyłeczkiem, wybuchłam śmiechem widząc to, poplułam się i ochlapałam swoje spodnie.. Ola złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą:


-gdzie ty mnie ciągniesz.?-zapytałam zdziwiona


-na scenę, pokażemy im że KOBIETY są lepsze..! -Ruszyłam brwiami..




Znajdując się na scenie myślałam co zrobić, obok mnie stała rura, Ola klaskała i dopingowała, wskoczyłam na "rurę"wisząc do góry nogami, zjechałam po niej w dół na nogi... Panowie i Panie z widowni klaskali i gwizdali, zarumieniona pokazałam oczami blondynie że teraz na nią pora..wspięła się po niej, chcąc zjechać nie potrafiła, miała nagie nogi, haczyły.. Zrobiło jej się głupio, poczuła że zrobiła z siebie idiotkę, zeskoczyła i pobiegła do damskiej toalety


Nie szłam za nią, niech pobędzie sama, idąc do stolika podszedł do mnie Daniel mówiąc:


-Byłaś wystrzałowa na rurze, tańczysz gdzieś w clubie.?


-Nie, dla czego podchodzisz do mnie ? powinieneś iść pocieszyć Olę..


-Kiedyś wchodziłem do damskiego, ale tu jest za dużo ludu




E.M.D 2010-01-11

E.M.D !


Zdjęcia :







Wprowadzenie 2010-01-10

Cześć! :)


Jestem Dorota, mam 15 lat,a na tym blogu będę pisać opowiadania związane z Dannym Saucedo, i zespole E.M.D : ) Mam nadzieje że się będzie podobać, i liczę na komentarze..


Dosia_94


 



  • Danny ;)


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]